Duchy przeszłości wkrótce przemówią

Zakochana para, wielka armata i statki cumujące przy nabrzeżu w centrum miasta. Żołnierz pijący wodę mineralną i grupa marynarzy w restauracji. Do Świnoujścia po wielu latach wróciły wyjątkowe pamiątki po jednym z jego mieszkańców - szklane negatywy sprzed niemal 100 lat. Duchy przeszłości już wkrótce przemówią.

 

Szklanych płytek jest kilkanaście. Większość, mimo swojego wieku, jest w bardzo dobrym stanie. Niemal na wszystkich występuje jeden człowiek: młody, przystojny mężczyzna, zazwyczaj w marynarskim mundurze. Na szklanych negatywach widać statki w porcie. Zdjęcia były robione przy dzisiejszym Wybrzeżu Władysława IV. Na niektórych szklanych negatywach widać grupę żołnierzy w jakiejś restauracji. Z kolei na innych – parę, która wygląda na zakochaną. Po mundurach i wojskowych akcesoriach wiadomo, że większość zdjęć wykonano przed 1918 rokiem.


- Poza dwoma - mówi Dariusz Krzywda z Muzeum Obrony Wybrzeża w Forcie Gerharda, który od kilku dni jest właścicielem tej unikatowej pamiątki. – Dwa negatywy nie są zniszczone i prezentują okręty wojenne z początku lat 30. XX wieku. Ewidentnie musiały być inaczej przechowywane i mimo że pokazują świnoujskie ulice i zakamarki, być może zostały do kolekcji dołączone przez przypadek.


Pozostałe szklane płytki są częściowo zniszczone – najprawdopodobniej zostały zalane np. przez wodę. Zachowało się też pudełko z karteczką a na niej odręczny opis przedostatniego właściciela lub fotografa.


- Choć zdjęcie z wielką forteczną armatą to prawdziwy unikat, (ringkanone w które uzbrojone były nasze forty – przyp. red) najbardziej poruszają zdjęcia na których widać miłość i codzienne troski, zabawę ze zwierzętami, czy mało znane zakątki naszego miasta – dodaje Piotr Piwowarczyk. – Każde takie zdjęcie to bezcenny materiał historyczny.


Jak trafiły do Świnoujścia?
Negatywy znaleziono kilkadziesiąt lat temu na strychu jednej z kamienic przy ulicy Marynarzy w Świnoujściu. Różnymi ścieżkami trafiły do kolekcjonera z zachodnich Niemiec. Gdy ten umarł w zeszłym roku, jego spadkobiercy postanowili sprzedać kolekcję, w skład której wchodziło kilka tysięcy fotografii, także te pochodzące ze Świnoujścia. Na szczęście niemal przy każdym z negatywów była informacja w jaki sposób został pozyskany i gdzie zostały wykonane zdjęcia.


Negatywy wkrótce zostaną zeskanowane i staną się kolejnym elementem wyjątkowego zbioru Muzeum Obrony Wybrzeża. W kolekcji Fortu Gerharda jest już kilka tysięcy oryginalnych zdjęć, na których utrwalono nasze miasto i ludzi którzy je odwiedzali i żyli. Mimo że kolekcja jest organizowana głównie pod kątem militarnych dziejów miasta, jej wartość jest trudna do ocenienia. Dodatkowo okazuje się, że najsłabiej udokumentowanym fotograficznie czasem jest nie I czy II wojna światowa, a lata 1945-50.


– W ostatnim czasie do naszych zbiorów trafił miedzy innymi piękny album oficera 34. Pułku Fizylierów Królowej Viktorii. Wewnątrz jest ponad 400 zdjęć – cieszy się Piotr Piwowarczyk. – Oglądanie fotografii to trochę rozmowa z duchami przeszłości. Te z negatywów wkrótce znowu przemówią.