Mamy pomysł na fort! Zobacz koncepcje zagopodarowania

Od czasu powstania – połowy XIX wieku, nigdy nie był gruntownie remontowany. Stał na straży portów w Świnoujściu i Szczecinie za czasów pruskich, niemieckich i sowieckich. Przez niemal pół wieku był dzikim wysypiskiem śmieci. Od kilku lat jest jedną z największych atrakcji turystycznych. Czy Fort Gerharda dostanie szansę na nowe „życie”?



Nowy Cud Polski według National Geographic

Fort wybudowali w połowie XIX wieku prusacy. Funkcje militarne pełnił przez niemal kolejne 100 lat, służąc armii pruskiej, niemieckiej, sowietom i przez zaledwie kilka miesięcy LWP. Dziś razem z latarnia morską stoi niejako na straży drogi wodnej prowadzącej z południa na północ. I jest atrakcja turystyczną, którą co roku odwiedza kilkadziesiąt tysięcy turystów. Obiekt były wielokrotnie nagradzany. Kilka lat temu otrzymał nawet tytuł Nowego Cudu Polski , który przyznał mu magazyn National Geographic.



Mimo licznych remontów, które przeprowadzono w ostatnich latach, fort cały czas wymaga sporych nakładów, które znacznie przekraczają możliwości obecnych gospodarzy, zarządzających tym obiektem w imieniu miasta.


– W ostatnich latach udało się zagospodarować do funkcji muzeum tzw. reditę. Zabezpieczyć przez degradacją kazamaty, kaponiery i remizy. Odtworzyć wały ziemne i uczytelnić fortyfikacje polowe- opowiada Marcin Ossowski z Fortu.- Ale żeby fort stał się prawdziwą wizytówką miasta i regionu potrzebujemy wielu milionów złotych i specjalistycznych prac konserwatorskich!


Jest plan

Pasjonaci i opiekujący się fortem mają wizję przyszłości fortu. Chcą by fort rozwijał swoją działalność poza sezonem letnim, a dzięki rekonstrukcji wyposażenia i funkcji z przełomu XIX i XX wieku stał się obiektem klasy światowej!


– Dosłownie! Podróż w czasie, którą realizujemy w dzisiejszym programie uzupełniona o zrekonstruowane i odbudowane koszary, potężne armaty na wałach. Podziemne magazyny z windami amunicyjnymi, a w kazamatach sale edukacji historycznej. To wszystko może wzmocnić nasz program i uczynić go jeszcze bardziej atrakcyjnym dla zwiedzających – mówi Piotr Piwowarczyk. – Musimy niemal od nowa zbudować infrastrukturę – wraz z otoczeniem latarni morskiej. A produkt turystyczny, który w ten sposób powstanie będzie naprawdę wyjątkowy! I najważniejsze – działalność tego typu placówki muzealnej jak nasza nie kosztuje miasta ani złotówki! Muzeum utrzymuje się samo!



Koncepcja powstała w oparciu o kwerendę archiwalną. Wszystkie budynki, szopy, ścieżki, a nawet torowisko, którym dowożony pociski- mają być remontowane lub odtworzone dokładnie według stary planów.


– To duże przedsięwzięcie! Ale fort ze względu na stan zachowania jest tego wart. To najlepiej tego typu zachowany obiekt w Europie. Po takiej kompleksowej rewaloryzacji będzie świecił swoim „światłem historii” na cały świat!- dodaje Darek Krzywda.


Ostatnia szansa

Szansą na rewaloryzacje są oczywiście fundusze unijne. Obecni gospodarze fortu lobbują u władz miasta, które jest właścicielem obiektu by samorząd o takie fundusze wystąpił.


Warto dodać, że w przypadku tego typu inwestycji można pozyskać nawet do 85% wartości inwestycji. Niestety w większości wypadków trzeba mieć tak naprawdę na starcie dużą część kwoty na taki remont, bo środki unijne spływają do inwestorów z dużym opóźnieniem.


Muzealnicy z fortu wykonali podstawowe, niezbędne do takiej inwestycji dokumenty – koncepcję zagospodarowania, którą wykonał Arkadiusz Woźniakowski z Gdańska, przedmiary i tzw. kosztorys.


Czy miasto, prezydent Janusz Żmurkiewicz i Rada Miasta docenią starania pasjonatów ? A Fort dostanie szansę na nowe życie? Wkrótce się o tym dowiemy.


Tekst Kroniki Portowe

 

YouTube