Maszynownia Baterii Vineta uratowana przed zniszczeniem!

 

Pierwszy mały krok do udostępnienia kolejnego ciekawego zabytku - Baterii Vineta- za nami. Udało się uratować przed zniszczeniem wyposażenie schronu maszynowni!  Całe wyposażenie jest naszą własnością- mamy nadzieję, że za kilka miesięcy cały obiekt - w tym 5 podziemnych schronów połączonych kilometrem korytarza trafi pod opiekę naszego muzeum.



Bateria Vineta do niedawna była jednym z najbardziej tajnych obiektów w regionie. Tylko nieliczni wiedzą o istnieniu w lesie tajnego
podziemnego stanowiska dowodzenia dowódcy 8.Flotylli Obrony Wybrzeża. Teraz jest szansa, że już niedługo będzie można je zwiedzać.

Na wyspie Wolin w Świnoujściu znajduje się obiekt militarny, którego tajemnica przez lata była pilnie strzeżona. To sieć podziemnych korytarzy o długości prawie 1 kilometra, dziesiątki pomieszczeń i kilka wielkich schronów, ukrytych pod nadmorskimi wydmami.

 

Pierwsze umocnienia wybudowali Niemcy w okresie międzywojennym. Powstała bateria Vineta, w skład której wchodziły cztery wielkie schrony koszarowo-bojowe. Obiekty te stanowiły zaplecze dla Szkoły Artylerii Nadbrzeżnej. Po II wojnie św. kompleks zajęła polska armia. Początkowo nie było pomysłu jak go wykorzystać.



– W latach 50. postanowiono baterię przekształcić w zapasowe stanowisko dowodzenia dla najwyższych władz wojskowych polskiej armii. Dowództwo doszło do wniosku, że miejsce to jest idealne na ten cel – tłumaczy Piotr Piwowarczyk z Muzeum Obrony Wybrzeża, które ma swoją siedzibę w Forcie Gerharda.



Kompleks postanowiono przebudować. Wszystkie pomieszczenia wyremontowano. Schrony połączono podziemnymi korytarzami i wyposażono. Były toalety salonka i apartament dla dowódcy, prysznice, filtry wentylacyjne, hydrofory oraz nowoczesne systemy łączności.
– Powstało w pełni autonomiczne „podziemne miasto”. W przypadku wojny i bombardowań można było przebywać tam przez wiele tygodni, a nawet miesięcy.
O tajnym stanowisku dowodzenia wiedzieli tylko nieliczni – głównie najwyżsi rangą oficerowie. Była to jedna z pilnie strzeżonych tajemnic okresu „zimnej wojny” Umocnienia wizytował i kierował w nich ćwiczeniami m.in. generał Wojciech Jaruzelski Do niedawna był to najbardziej tajny obiekt wojskowy w północnej Polsce.




–Przy pomieszczeniach gdzie zainstalowano systemy łączności i urządzenia szyfrujące zawieszono kotary – opowiada P. Piwowarczyk. – Osoby, które weszły do schronu nie mogły nawet obejrzeć, jak te urządzenia wyglądają. Korytarze odwiedziło zaledwie kilka osób, o istnieniu obiektu wiedziało swojego czasu zaledwie kilkanaście osób w Polsce. Początkowo mieściło się tutaj zapasowe stanowisko dowodzenia szefa sztabu generalnego, później dowódcy Marynarki Wojennej, a na koniec dowódcy 8. Flotylli Obrony Wybrzeża.



Z uwagi na zmiany rozmieszczenia jednostek organizacyjnych w Siłach Zbrojnych RP, planowane jest w najbliższych latach przekazanie schronów – jako „mienia trwale zbędnego” – do Lasów Państwowych. Nie wiadomo jeszcze, jak obiekt miałby być wykorzystywany. Są pomysły żeby powstał tutaj kolejny hotel dla nietoperzy. Problem w tym, że nietoperze wcale schronów tych nie odwiedzają. Szkoda byłoby także niszczyć tak wspaniale zachowane obiekty. Pasjonaci historii z Muzeum Obrony Wybrzeża z Fortu Gerharda rozpoczęli więc starania, żeby schrony udostępnić do zwiedzania turystom i stworzyć tutaj muzeum.


 

Schron maszynowni Baterii Vineta

Autor: Fort Gerharda
Czas: 7:37
Data dodania: 01.22.2013
YouTube